Ja na razie tylko patrze i ewentualnie skuszam sie czasem na arbuza (w mysl, ze to sama woda), ale juz same te kolory i zapachy ciesza serducho niesamowicie! :D Co mialam jeszcze okazje posmakowac, to sok z owocow drzewa pomidorowego. Nie wiem ile te pomidory maja wspolnego z normalnym pomidorem (wygladaja tak samo), ale sok jest doprawdy wysmienity!!!
wtorek, 2 lutego 2010
Kolumbia znaczy owoce!!!!! :D:D:D
W Wenezueli nie bylo nic, sklepy swiecily pustkami, uliczne straganiki byly rzadkoscia, a gdy juz nawet udalo sie cos kupic, to ceny powalaly na lopatki. Cebula potrafila kosztowac 17 zl, galka lodow 20 zl, butelka wody 8zl, a banany (ktore tam rosna!!!!) 7zl. Nie byl to zdecydowanie raj jesli chodzi o kupowanie, a wymarzone wcinanie owocow o wszystkich mozliwych porach dnia ( ah! jak ja uwielbiam owoce!!!) musialo poczekac na inny kraj.
Nie trudno wiec wyobreazic sobie ile szczescia dopadlo mnie wraz z pierwszym widokiem Kolumbijskich straganikow po brzegi wyladowanych owocami. Tu jest wszystko! Owoce, ktore znam z Polski jak ananasy czy banany, owoce ktore zdazylam juz poznac w czasie tej podrozy jak papaja czy swiezy kokos(to orzech jest, ale wiadomo o co chodzi;)), a takze mnostwo przedziwnych krzataltow i kolorow owocow ktorych nazw nie podam, bo jeszcze nie poznalam. Co wiecej z jezdzacych ulicami straganikow na kolkach mozna kupic juz obrane i pokorojone mango, papaje czy arbuzy. Inne wozeczki woza napoje – lemoniade ze swiezych limonek, sok pomaranczowy czy arbuzowy. Raj na ziemi.
Ja na razie tylko patrze i ewentualnie skuszam sie czasem na arbuza (w mysl, ze to sama woda), ale juz same te kolory i zapachy ciesza serducho niesamowicie! :D Co mialam jeszcze okazje posmakowac, to sok z owocow drzewa pomidorowego. Nie wiem ile te pomidory maja wspolnego z normalnym pomidorem (wygladaja tak samo), ale sok jest doprawdy wysmienity!!!
Ja na razie tylko patrze i ewentualnie skuszam sie czasem na arbuza (w mysl, ze to sama woda), ale juz same te kolory i zapachy ciesza serducho niesamowicie! :D Co mialam jeszcze okazje posmakowac, to sok z owocow drzewa pomidorowego. Nie wiem ile te pomidory maja wspolnego z normalnym pomidorem (wygladaja tak samo), ale sok jest doprawdy wysmienity!!!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Nareszcie!!! Juz sie nie moglam doczekac kolejnej relacji!
OdpowiedzUsuńJuz widze, ze zdjecia super (wenezuelski aparat sluzy). Teraz zabieram sie za czytanie. Pozdrowienia i usciski!